Chcę otrzymywać aktualności dotyczące spektakli

Msza za miasto Arras

Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera | Data: 08-01-1996, godz. 00:00 | Miejsce: Teatr Bagatela

Janusz Gajos w monodramie Msza za miasto Arras jest starym człowiekiem. Strąki rzadkich, siwych włosów opadają mu na plecy, twarz pokrywa siatką zmarszczek, głos mamrotliwy, początkowo niewyraźny. (...) w pozornie beznamiętnej relacji wspaniale wydobywa grozę sytuacji, konflikt rozumu i sumienia z głupotą i podszytą strachem podłością. Świetna rola! 


Ewa Zielińska, Kurier Polski, 8.09.1994

Monodram Janusza Gajosa w Teatrze Powszechnym, pierwszy w karierze aktora - to rzadki na warszawskich scenach przykład rzemiosła aktorskiego, szacunku dla roli i publiczności. (...) Gajos gra Jana - narratora powieści, który po ucieczce z Arras opowiada o tym, czego świadkiem był w mieście. Gra człowieka starego, z siwymi, długimi włosami, w postrzępionym stroju, który zachował resztki dawnej świetności. Wymawia z trudem słowa, w miarę opowieści o okropieństwach terroru wstaje z fotela, podnosi głos, aby zaraz opaść z powrotem. Rola Gajosa nie tylko każe zapomnieć o komediowym emploi aktora. Na scenie widzi się żywego człowieka, który ma coś ważnego do przekazania swoim słuchaczom: prawdę, że totalitaryzm rodzi się, kiedy ideologia wynaturza, i niszczy wszystko na swojej drodze, przede wszystkim wolność człowieka.