Chcę otrzymywać aktualności dotyczące spektakli

Ożenek

Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera | Data: 18-03-1996, godz. 00:00 | Miejsce: Teatr Bagatela

OBSADA:

KATARZYNA HERMAN - Agafia Tichonowna

ELŻBIETA KĘPIŃSKA - Arina Pantelejmonowna

EDYTA OLSZÓWKA - Duniasza

JOANNA ŻÓŁKOWSKA - Fiekła Iwanowna

JACEK BRACIAK - Żewakin

JANUSZ GAJOS - Koczkariew

WŁADYSŁAW KOWALSKI - Podkolesin

SYLWESTER MACIEJEWSKI - Jajecznica

FRANCISZEK PIECZKA - Anuczkin

KRZYSZTOF STROIŃSKI - Stiepan

 

RECENZJE

Cały świat wiruje pod gogolowskim szynelem, tylko jeden Podkolesin co rusz zastyga i trzeba go dobudzać. Jego finałowa rejterada przez wycięte w szynelu okno jest więc tym bardziej zaskakująca i śmieszna. Aktorzy w spektaklu dawkują żarty, wciągają najpierw widzów w historię, aby pod koniec zakręcić im do reszty w głowie. Ożenek w Powszechnym udowodnił, że można uczciwie i z talentem zagrać komedię nie sięgając po arsenał kabaretowych numerów. Jest to pierwszy w tym sezonie spektakl komediowy, który mogę polecić bez wstydu. 


Roman Pawłowski, Gazeta Wyborcza, 31.01.1995

 

 

Autorka scenografii Jagna Janicka całą charakterystykę prowincji rosyjskiej lat czterdziestych ubiegłego wieku przeprowadza w kostiumach. Wie, że ich cechą podstawową musi być nadmiar - za dużo koronek, falbanek, kokardek, kolorów i loczków. Całość utrzymana zostaje w brązowo-złoto-czerwonej kolorystyce, a forma strojów, lekko tylko przerysowana, dokładnie określa proweniencję ich właścicieli. Reszta należy do aktorów - wspaniałych. Złych ról po prostu nie ma, każda warta opisu jak w najlepszych czasach tego zespołu. Zasługą Andrzeja Domalika pozostaje, że zaufał aktorom na tyle, że jego reżyserię można określić jako niewidoczną, czyli w tym przypadku najlepszą.


Elżbieta Zaniewicz, Twórczość, 04.1996

Cały świat wiruje pod gogolowskim szynelem, tylko jeden Podkolesin co rusz zastyga i trzeba go dobudzać. Jego finałowa rejterada przez wycięte w szynelu okno jest więc tym bardziej zaskakująca i śmieszna. Aktorzy w spektaklu dawkują żarty, wciągają najpierw widzów w historię, aby pod koniec zakręcić im do reszty w głowie. Ożenek w Powszechnym udowodnił, że można uczciwie i z talentem zagrać komedię nie sięgając po arsenał kabaretowych numerów. Jest to pierwszy w tym sezonie spektakl komediowy, który mogę polecić bez wstydu. 


Roman Pawłowski, Gazeta Wyborcza, 31.01.1995

 

 

Autorka scenografii Jagna Janicka całą charakterystykę prowincji rosyjskiej lat czterdziestych ubiegłego wieku przeprowadza w kostiumach. Wie, że ich cechą podstawową musi być nadmiar - za dużo koronek, falbanek, kokardek, kolorów i loczków. Całość utrzymana zostaje w brązowo-złoto-czerwonej kolorystyce, a forma strojów, lekko tylko przerysowana, dokładnie określa proweniencję ich właścicieli. Reszta należy do aktorów - wspaniałych. Złych ról po prostu nie ma, każda warta opisu jak w najlepszych czasach tego zespołu. Zasługą Andrzeja Domalika pozostaje, że zaufał aktorom na tyle, że jego reżyserię można określić jako niewidoczną, czyli w tym przypadku najlepszą.


Elżbieta Zaniewicz, Twórczość, 04.1996

NAGRODY

Na XXXV Kaliskich Spotkaniach Teatralnych - Festiwalu Sztuki Aktorskiej  -Grand Prix otrzymał Władysław Kowalski, nagrodę I stopnia Janusz Gajos, nagrodę za debiut Katarzyna Herman i nagrodę za rolę epizodyczną Krzysztof Stroiński.